Dzieciństwo
Henryk Drzazga urodził się w 18 stycznia 1913 r. w Radomiu jako pierwsze z pięciorga dzieci państwa Romana i Władysławy Drzazgów. W 1921 r. na świat przychodzi siostra Zofia, w 1924 r. brat Tadeusz, w 1927 r. brat Marian, a w 1929 r. brat Jerzy.
Wczesne lata dzieciństwa pan Henryk Drzazga spędził z rodzicami w Moskwie w dzielnicy Arbat. Podróż ta była związana z pracą ojca, który wyjechał ze sprzętem fabryki Kohna z Radomia do Moskwy.
Na początku lat dwudziestych XX wieku lub zaraz po I wojnie światowej wrócił z rodzicami do Polski. Osiedlili się na Zakrzówku – dzielnicy Radomska, gdzie pod koniec lat dwudziestych wybudowali dom.
Ojciec - Roman Drzazga przez lata dwudzieste i trzydzieste pracował jako ślusarz w Anonimowej Spółce Towarzystwa Przemysłu Metalurgicznego po wojnie nazwanej „Komuna Paryska”. Natomiast matka Władysława Drzazga z Frankowskich zajmowała się wychowywaniem dzieci.
Henryk Drzazga siedmioletnią szkołę powszechną i gimnazjum ukończył w Radomsku. Następnie uczęszczał do Państwowego Seminarium Nauczycielskiego Męskiego im. Tadeusza Kościuszki w Częstochowie.
Praca i działalność społeczna
Zaraz po otrzymaniu dyplomu bardzo chciał zostać nauczycielem i przez cały rok szkolny 1934/1935 pracował za darmo w siedmioletniej Szkole Powszechnej w Radomsku. W roku szkolnym 1936/1937 Henryk Drzazga pracował w szkole w Strzyżowicach w gminie Kluki koło Bełchatowa. A w 1938 r. w szkole w Bąkowej Górze gmina Ręczno i Rzejowice gmina Kodrąb. 7 czerwca 1939 r. ożenił się z Zofią Składzińską, również nauczycielką. Wkrótce wybuchła II wojna światowa i Henryk Drzazga otrzymał powołanie do wojska, w wyniku czego brał udział w kampanii wrześniowej.
Pracę w szkole w Lgocie Małej rozpoczął najprawdopodobniej już 1 stycznia 1941 r., gdyż z tego okresu pochodzi zaświadczenie z Powiatowej Komisji Tajnego Nauczania Związku Nauczycielstwa Polskiego, które informuje, że pan Henryk Drzazga w czasie od 1 stycznia 1941 roku do 31 grudnia 1944 r. brał udział w tajnym nauczaniu w Lgocie Małej w wymiarze 18 godzin tygodniowo.
Po wojnie przeprowadził się do Lgoty Małej wraz z żoną Zofią. Tu został kierownikiem szkoły. Nauczał matematyki, fizyki i techniki.
W 1946 r. objął opiekę społeczną nad sierotami zamieszkałymi na terenie gminy Konary rejon Lgota Mała. A już w 1948 r. podjął starania, by zelektryfikować Lgotę Małą, Teklinów i przystanek PKP w Teklinowie. Pierwszą linię elektryczną założono jeszcze w tym samym roku.
W latach pięćdziesiątych zmotywował społeczność wiejską do utwardzenia kamieniami obecną ul. Główną, część Szkolnej i Słonecznej. Mieszkańcy nosili kamienie z pól i układali ciasno jeden obok drugiego, by powstały "kocie łby".
Ze względu na trudne warunki lokalowe w starej szkole pan Henryk Drzazga podjął się wybudować nową szkołę. Wraz z Gronem Nauczycielskim oraz Komitetem Rodzicielskim organizował imprezy dochodowe dla uzyskania funduszy na budowę szkoły w czynie społecznym. Następnie aktywizował społeczność wiejską, by wspólnymi siłami wydobywać glinę na cegły oraz wybudować piece do jej wypalania. Każda nadwyżka wypalonej cegły była sprzedawana mieszkańcom na budowę domów i budynków gospodarczych, a pieniądze zostały przeznaczone na opłacenie murarzy. Pan Drzazga podjął również starania, by starą szkołę przeznaczyć na mieszkania dla nauczycieli oraz przedszkole.
Budowa szkoły rozpoczęła się najprawdopodobniej w 1958 r., gdyż wtedy były zalane fundamenty. Mury powstawały w 1960 r., a uroczyste otwarcie nastąpiło 1 maja 1964 r.
W celu podniesienia swoich kwalifikacji pan Drzazga w 1963 r. podjął naukę w dwuletnim Studium Nauczycielskim na wydziale zaocznym dla pracujących w Łowiczu na kierunku Zajęcia Praktyczno – Techniczne i Wychowanie Plastyczne.
Pan Henryk Drzazga to wielki patriota i człowiek czynu. Rozwijał zainteresowania uczniów, dbał o ich rozwój, pozyskiwał fundusze na wyposażenie pracowni technicznej, chemiczno – fizycznej, biologiczno – geograficznej. Cieszył się ogromnym autorytetem wśród mieszkańców Lgoty Małej, Teklinowa, Pieniek Szczepockich i Wikłowa.
W wyniku osiągnięcia wieku emerytalnego Wydział Oświaty Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Radomsku rozwiązał stosunek pracy z dniem 31 sierpnia 1973 r.
Pani dyrektor, część Grona Pedagogicznego oraz panie woźne, z którymi pan Drzazga był bardzo zżyty, odwiedzali swojego byłego kierownika w domu w Radomsku. Przyjeżdżali z okazji imienin, Dnia Kobiet i innych okolicznych uroczystości.
Henryk Drzazga umarł 18 stycznia 1982 r. Miejsce pochówku - Cmentarz Stary w Radomsku.
Mieszkańcy Lgoty Małej i okolicznych wsi na wieść o śmierci pana Henryka Drzazgi, postanowili uczcić pamięć o drogim zmarłym. W tym celu wynajęli autobus i pojechali na uroczystości pogrzebowe do Radomska, które odbyły się 22 stycznia 1982 r.
Medale i odznaczenia
1949 r. - podziękowanie od Kuratora Okręgu Szkolnego Łódzkiego za poniesiony trud w realizację wychowania demokratycznego oraz rozbudowę i podniesienie poziomu szkolnictwa w Polsce.
1955 r. - Medal 10 – lecia Polski Ludowej przyznany uchwałą Rady Państwa Link - s. 204 nr 0/994 (72)
1960 r. - dyplom od Prezydium Powiatowej Rady Krajowej w uznaniu zasług dla działalności społecznej, ofiarną i bezinteresowną pomoc przy budowie Szkół Tysiąclecia
1964 r. - Honorowa Odznaka Województwa Łódzkiego przyznana uchwałą Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Łodzi
1965 r. - Złoty Krzyż Zasługi przyznany uchwałą Rady Państwa z dnia 10 listopada 1965 r.
1965 r. - Brązowa Odznaka Odbudowy Warszawy przyznana uchwałą Komisji Odznaczeń SFOS
1972 r. - nagroda stopnia drugiego od Ministra Oświaty i Wychowania za wybitne osiągnięcia w pracy dydaktycznej i wychowawczej
1976 r. - Złota Odznaka Związku Nauczycielstwa Polskiego przyznana uchwałą Plenum Zarządu Głównego ZNP
Ciekawe fakty
1. Henryk Drzazga jako pedagog i opiekun
Pan Drzazga interesował się losem sierot i półsierot naszej okolicy. Pomagał zamieszkać im w Domu Dziecka i internacie, by mogły ukończyć szkołę średnią i zdobyć zawód.
Uczniów z dysfunkcjami (niewidomi, słabowidzący, niemi, głusi, głuchoniemi) kierował do specjalnych ośrodków, gdzie mogli nauczyć się alfabetu Braille’a lub języka migowego. Dzięki zdobytym umiejętnościom dzieci miały możliwość zdobycia zawodu i pracy.
Dla dzieci z trudnościami w nauce oraz ze szczególnymi uzdolnieniami organizował dodatkowe zajęcia wyrównawcze i rozwijające z matematyki, fizyki i techniki. Poświęcał wiele czasu swoim uczniom, gdyż był bardzo zaangażowany w ich rozwój i wychowanie.
Pan Drzazga bardzo sumiennie podchodził do obowiązków nauczyciela. Zanim zaczęła się pierwsza lekcja, czekał na uczniów i zbierał zeszyty. Gdy przychodził na lekcję, praca domowa już była sprawdzona. Rzadko też chorował. Nawet jak był przeziębiony, owijał szyję szalikiem i przychodził do pracy.
2. Henryk Drzazga jako kierownik szkoły
Pan Drzazga miał dwie ulubione pracownie - techniczną i fizyczną. Pracownia techniczna była bardzo bogato wyposażona. Mówiło się, że jest to najpiękniejsza i najlepiej wyposażona pracownia w całym powiecie. Natomiast najchętniej przebywał w pracowni fizycznej. Sprawdzał tam klasówki i kartkówki. A jako człowiek odpowiedzialny za wychowanie swoich uczniów, stawał w oknie pracowni fizycznej i obserwował, który z uczniów chodził do remizy strażackiej na zabawy wiejskie i jak się tam zachowywał. Kogo pan Drzazga zobaczył na zabawie, mógł być pewien, że na najbliższej lekcji na pewno będzie pytany lub dostanie przysłowiową "łapę".
Kierownik był bardzo wyczulony na niewłaściwe zachowania młodzieży. Ostro piętnował palenie papierosów i surowo karał uczniów, których na tym przyłapał.
W związku z budową szkoły w czynie społecznym wielu dorosłych mieszkańców Lgoty Małej było zaangażowanych w wydobywanie gliny, wypalanie cegły i pomoc przy budowie. Kobiety, głównie samotne i wdowy, zajmowały się czyszczeniem drutu na wiązania. Natomiast zadaniem starszych uczniów było noszenie cegły - po 2 sztuki każdy. Młodzież ustawiała się w szpalerze (jeden obok drugiego) i podawali sobie po 2 cegły, aby dostarczyć murarzom materiał na budowę.
Kierownik wraz z Komitetem Rodzicielskim organizował przedstawienia szkolne dla społeczności wiejskiej. Miały one bardzo doniosły charakter, gdyż z tej okazji były specjalnie pisane scenariusze (czyniła to p. Krystyna Dobrakowska - nauczycielka ), a z teatru częstochowskiego pan Drzazga wypożyczał stroje dla występujących uczniów. Widzowie wykupywali bilety, a za zgromadzone pieniądze był organizowany sprzęt do szkoły.
Prasa i radio zawsze towarzyszyły Henrykowi Drzazdze w jego największych wydarzeniach zawodowych.
- Wzmianki o jego działalności pojawiają się, kiedy zaczynał budowę szkoły - audycja z 8 grudnia 1958 r. o godz. 12.00 pt. Don Kichoci z Lgoty Małej, Łódzka Rozgłośnia Polskie Radio, powtórka audycji w 1968 r. lub w 1969 r.
- Budowa szkoły w czynie społecznym odbiła się szerokim echem w powiecie. W 1963 r. lub w 1964 r. powstał artykuł pt. Z ambicji i pasji (źródło nieznane).
- Obchody dwudziestopięciolecia pracy w zawodzie nauczyciela stały się tematem artykułu w Gazecie Radomszczańskiej pt. Dwadzieścia pięć lat w zaszczytnym zawodzie, nr 47 (549) 21 XI - 27 XI 1968 r.
- Gdy sukcesy pana Henryka Drzazgi dotarły do Łodzi, redaktor Andrzej Makowiecki postanowił opisać w łódzkim czasopiśmie "Odgłosy: tygodnik społeczno - kulturalny" niezwykłą historię nietuzinkowego człowieka, 51-52 (465-466), 24-31 XII 1967 r. Tytuł artykułu: Hobby pana Drzazgi: Lgota Mała.
- Tak wielka uroczystość jak nadanie imienia Henryka Drzazgi Szkole Podstawowej w Lgocie Małej została również doceniona publikacją artykułu w Gazecie Radomszczańskiej z 15 października 2020 r. nr 42 (1426), nr indeksu 324019, ISSN 1231-2975. Tytuł artykułu: Szkoła uhonorowała radomszczanina.
- Redaktor, pisarz, scenarzysta Andrzej Makowiecki poświęcił panu Henrykowi Drzazdze jeden rozdział w swojej książce Przepis na wymianę twarzy, Łódź: Wydawnictwo Łódzkie, 1970.
3. Henryk Drzazga prywatnie
Państwo Drzazgowie zajmowali w starej szkole dwa pomieszczenia - pokój i kuchnię z oknami wychodzącymi na południe. Pewnie dlatego udało się pani Zofii Drzazdze wyhodować z ziarenka cytryny drzewko cytrynowe. Cytrusowy zapach roznosił się po całym pokoju, a z czasem i na korytarzu starej szkoły.
Pan Drzazga bardzo troszczył się o swoją żonę. Ze względu na kłopoty zdrowotne pani Zofii, organizował życie domowe, by odciążyć żonę i chronić jej zdrowie. Kiedy wyjeżdżał na szkolenia, konferencje lub studia prosił kogoś z sąsiadów (najczęściej swojego przyjaciela Stanisława Maja), aby doglądał, czy pani Zofia dobrze się czuje i czy czegoś nie potrzebuje.
Henryk Drzazga biegle mówił po niemiecku i rosyjsku. Potrafił także grać na skrzypcach, co też często robił dla swojej żony.
Państwo Drzazgowie byli niezwykle rodzinni. Zapraszali swoich krewnych do Lgoty Małej, o czym niezwykle ciepło opowiada najbliższa rodzina państwa Drzazgów.
Henryk Drzazga zajmował się również genealogią swojej rodziny. Sporządził spis na temat dat urodzin, aktów małżeńskich i czasu zgonów swoich przodków.
Ciekawie i obrazowo opowiadał o poznanych miastach i zabytkach. Z fotograficzną dokładnością rysował plany miast i budowli. Posiadał wybitną inteligencję wizualno - przestrzenną (wyobraźnię przestrzenną). Gdy jedna z pań nauczycielek miała pojechać do Moskwy (początek lat siedemdziesiątych), pan Drzazga z pamięci narysował na kartce papieru plan tego miasta - Kreml, Plac Czerwony, monastyr, cerkwie, metro (plany pierwszego metra w Moskwie powstały już w 1901 r.), teatry, uniwersytet Łomonosowa, dzielnicę Arbat, główne ulice i ich nazwy oraz inne budowle.
4. Zofia Drzazga
Zofia Drzazga z domu Składzińska córka Zofii Składzińskiej z domu Karyory i Lucjana Składzińskiego (zarządcy dóbr ziemskich) urodziła się w Borkowicach koło Przysuchy niedaleko Radomia. Pochodziła ze szlacheckiej rodziny. Przed II wojną światową pracowała w siedmioletniej Szkole Powszechnej w Radomsku.
Pani Drzazga interesowała się modą. Posiadała przedwojenne katalogi mody, a po wojnie sama szyła sobie ubrania na maszynie do szycia.
Biegle mówiła po francusku, niemiecku i rosyjsku. W Szkole Podstawowej w Lgocie Małej uczyła języka rosyjskiego. Zawsze była otwarta na potrzeby uczniów. Po lekcjach udzielała bezpłatnych korepetycji z języka rosyjskiego.
Uczniowie wspominają panią Zofię jako osobę wrażliwą, litościwą oraz pomocną. Dzieliła się z innymi tym, co miała.